Cynamonowe piłki bakaliowe, czyli praliny na poprawę humoru

12992037_988967454474139_531487601_oTa opcja deseru powinna przejść do historii kuchni, o ile taki dział istnieje. Najprostsza, najłatwiejsza, najzdrowsza słodka, choć bez cukru (okej, jest w owocach) opcja deserowa. Nie wiem kto pierwszy wpadł na pomysł, aby zmiksować orzechy (produkt suchy), które mamy pod ręką, z owocami suszonymi (o lepkiej konsystencji), uformować z nich kulki i podawać do zjedzenia. Gdyby jednak taka osoba ujawniła się, zdecydowanie zasługuje na tantiemy nie tylko od wegan, ale wszystkich tych, którzy cenią sobie zdrowe przekąski na słodko.

# dieta dzień 2. Trochę mózg, no bo nie żołądek, domaga się większej porcji węglowodanów i czegoś słodkiego – czy do kawy, czy na tak zwane: poprawienie humoru. Rozwiązaniem godnym uwagi jest uformowanie roślinnych kul/pralin/trufli (jak zwał, tak zwał) na bazie dostępnych nam bakalii i orzechów. Wykonanie zajmie chwilę (5 minut z zegarkiem w ręce – słowo!), dzięki czemu moje drugie ‚ja’ nie zdąży zachęcić mnie do zjedzenia słodkiego, gotowego (czytaj mniej zdrowego i z pewnością kalorycznego) substytutu.

12992751_988967474474137_54775653_nNaszła mnie taka refleksja: żałuję, że nasi przodkowie nie mieli malakserów i nie było im dane robienie, a potem  serwowanie słodkich i zdrowych wetów (pokochałam to staropolskie słowo). Bo deser ten wodzi na pokuszenie. I powinien być spróbowany przez każdego, kto nie ma problemów z alergiami na składniki poniżej podane. Jeśli nie zwróciliście uwagi, to przeprowadźcie małe śledztwo, czy po spożyciu słodyczy, stajecie się ciut bardziej agresywni (może nie od razu, ale generalnie – w ciągu dnia)? Ja niestety tak miałam. A po zjedzeniu roślinnych kul: spokój, cisza, harmonia. Może trochę kpię, ale staram się was, może nie za wszelką cenę, ale jednak, przekonać do skosztowania roślinnych kul.

Z racji tego, że pogoda jeszcze nie rozpieszcza, a potrzebuję więcej ciepła i czegoś do rozgrzania, wersja jest dość świąteczna, bo z cynamonem i suszonymi śliwkami.

Składniki:

  • garść migdałów
  • garść rodzynków (tak, właśnie tak)
  • garść suszonych jabłek
  • garść suszonej żurawiny
  • garść suszonych śliwek
  • 5 suszonych moreli (tutaj zależy jakiej damy wielkości owoce)
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • opcjonalnie: odrobina wody (jeśli masa będzie za sucha, dodaj; jeśli dość lepka – zrezygnuj z tego zamiaru)

Wszystkie składniki umieść w malakserze i miksuj, miksuj, miksuj. Aż powstanie piękna masa, która łatwo będzie nadawała się do formowania. Zrób kulki, przełóż do szczelnego pojemnika i schowaj do lodówki. Jedz rozważnie, bo wciąga i uzależnia, np. dwie kulki w ciągu dnia. W tych ciężkich dietetycznych dniach deser zadziała jak remedium.

Reklamy

1 thought on “Cynamonowe piłki bakaliowe, czyli praliny na poprawę humoru”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s