Lody bananowo-imbirowe

13492875_1027473123956905_1384293084_nNie posądziłabym się o taki przepis. Po pierwsze nie przepadam za bananami, po drugie lody domowe (wykonane bez maszynki) są za bardzo zamarznięte i żadna przyjemnośćz ich jedzenia (a raczej czekania, aż się roztopią, aby móc wbić w nie łyżkę), i po trzecie – na myśl o mleczku kokosowym (efekt przejedzenia), robi mi się słabo. Pech jednak polegał na tym, że pewnego ciepłego dnia miałam ochotę na coś zimnego, a w lodówce poza bananami, mleczkiem kokosowym, imbirem i butelką   cydru, niewiele mogłam znaleźć. Lody wydawały się jedynym rozwiązaniem. I o  dziwo, całkiem smacznym. Jeśli więc jesteście lodożercami ubóstwiającymi banany i nie gardzicie przyprawami, deser przypadnie wam do gustu.

Czytaj dalej „Lody bananowo-imbirowe”

Cynamonowe piłki bakaliowe, czyli praliny na poprawę humoru

12992037_988967454474139_531487601_oTa opcja deseru powinna przejść do historii kuchni, o ile taki dział istnieje. Najprostsza, najłatwiejsza, najzdrowsza słodka, choć bez cukru (okej, jest w owocach) opcja deserowa. Nie wiem kto pierwszy wpadł na pomysł, aby zmiksować orzechy (produkt suchy), które mamy pod ręką, z owocami suszonymi (o lepkiej konsystencji), uformować z nich kulki i podawać do zjedzenia. Gdyby jednak taka osoba ujawniła się, zdecydowanie zasługuje na tantiemy nie tylko od wegan, ale wszystkich tych, którzy cenią sobie zdrowe przekąski na słodko.

Czytaj dalej „Cynamonowe piłki bakaliowe, czyli praliny na poprawę humoru”